Projekt · Wykonanie · Montaż
Boels: rebranding sieci oddziałów w czterech krajach
Najdłuższa i najbardziej wymagająca współpraca w naszej historii. Zaczęła się od pojedynczych materiałów dla Cramo, a skończyła na rebrandingu wszystkich przejętych oddziałów Boels w Polsce i na kolejnych rynkach. Poniżej, jak to przebiegało i czego nas to nauczyło.
Napisz, ile lokalizacji obejmuje temat i na kiedy.
Metryka projektu
Rebranding sieci oddziałów w czterech krajach
| Klient | Boels Rental, wcześniej Cramo |
|---|---|
| Branża | wynajem i produkcja maszyn budowlanych |
| Rynki | Polska, Czechy, Chorwacja, Słowenia |
| Zakres | audyt i inwentaryzacja oddziałów, projekty i wizualizacje, zlecenie produkcji, logistyka, montaż oraz obsługa bieżąca |
| Elementy | oznakowanie zewnętrzne i wewnętrzne, kasetony świetlne, logotypy przestrzenne, tablice reklamowe, poligrafia, gadżety, materiały eventowe i oznakowanie maszyn |
Punkt wyjścia
Od pojedynczych zleceń dla Cramo do obsługi całej sieci
Współpraca zaczęła się od Cramo, jednej z największych wypożyczalni maszyn budowlanych w Europie. Na początku były to pojedyncze zlecenia na materiały reklamowe. Z czasem zakres rósł i przez kolejne lata odpowiadaliśmy za modernizację oddziałów Cramo w całej Polsce: oznakowanie zewnętrzne i wewnętrzne, tablice reklamowe, wymianę elementów identyfikacji.
Ten okres okazał się kluczowy dla tego, co przyszło później. Praca przy kilkunastu obiektach jednej sieci uczy rzeczy, których nie widać przy pojedynczym szyldzie: że każdy oddział ma inną elewację, inne podłoże i innego zarządcę, a mimo to wszystkie muszą wyglądać tak samo z ulicy.
Największy projekt
Przejęcie Cramo przez Boels i rebranding wszystkich oddziałów
Audyt i inwentaryzacja
Projekt zaczął się od objazdu wszystkich lokalizacji. Pomiary, spis istniejącego oznakowania, zdjęcia elewacji i wnętrz. Dopiero na tej podstawie powstała kompleksowa koncepcja: co da się wymienić, co trzeba wykonać od nowa i w jakiej kolejności.
Szybki rebranding
Celem było sprawne wdrożenie nowej identyfikacji we wszystkich oddziałach przy rozsądnym koszcie. Rozwiązania dobrane tak, żeby marka zmieniła się wszędzie w krótkim czasie, bez czekania na docelowe, droższe elementy.
Docelowy standard oznakowania
Po kilku miesiącach ruszyła stopniowa wymiana rozwiązań tymczasowych na docelowe: kasetony świetlne, logotypy przestrzenne i pełne oznakowanie w standardzie marki. Oba etapy zamknęły się terminowo, a my staliśmy się jednym z głównych dostawców reklamy dla tego klienta.
Obsługa bieżąca i rynki zagraniczne
Po zakończeniu głównego rebrandingu została obsługa ciągła: oznakowanie nowych i modernizowanych oddziałów, wymiana elementów przy zmianach standardu, materiały bieżące. Doszły też realizacje dla oddziałów w Czechach.
Przejęcie Rival i Bałkany
Kolejne przejęcie, kolejny rebranding, tym razem od razu w docelowym standardzie, bez etapu tymczasowego. Potem to samo w oddziałach na Bałkanach: Chorwacja i Słowenia. Praca poza Polską to przede wszystkim inna logistyka, bo pomiary, produkcja i montaż muszą zgrać się w jednym wyjeździe.
Własne rozwiązanie
Naklejki do oznakowania maszyn budowlanych
Z tej branży wzięło się jedno z niewielu rozwiązań, które wypracowaliśmy sami. Maszyny budowlane pracują w warunkach, w których powierzchni nie da się idealnie oczyścić i odtłuścić przed aplikacją oznakowania. Standardowe folie odchodziły po kilku tygodniach, a wymiana oznakowania na sprzęcie rozrzuconym po całym kraju kosztuje nieporównanie więcej niż sama naklejka.
Rozwiązaniem był dobór materiału, nie technologii montażu. Testowaliśmy przez dłuższy czas różne folie i kleje, aż do zestawu, który trzyma się zakurzonej, tłustej i zimnej powierzchni. Dziś stosujemy go u kolejnych klientów z tej samej branży, między innymi Wacker Neuson, SANY i Renta.
To jest przykład tego, co daje długa praca w jednej branży: problem, który przy pojedynczym zleceniu wygląda na wadę wykonania, przy pięćdziesiątym okazuje się błędem doboru materiału.
Co z tego wynika
Trzy rzeczy, które w takich projektach decydują
Audyt przed projektem, nie po
Bez objazdu i pomiarów każdy oddział okazuje się wyjątkiem, a wyjątki wychodzą dopiero na montażu. Inwentaryzacja jest najnudniejszym etapem i jednocześnie tym, który ratuje harmonogram.
Etapowanie zamiast czekania na komplet
Marka musi zmienić się wszędzie szybko, bo dwa różne logo w sieci szkodzą bardziej niż tymczasowe rozwiązanie. Docelowy standard można wprowadzać stopniowo, oddział po oddziale.
Powtarzalność ważniejsza od pojedynczego efektu
Przy sieci liczy się to, żeby oddział otwierany za rok wyglądał identycznie jak ten sprzed roku. To wymaga trzymania specyfikacji: materiałów, kodów kolorów, sposobów mocowania i wymiarów.
Pozostałe realizacje, także spoza tej branży, są w galerii realizacji. Model pracy, na którym oparty był ten projekt, opisujemy na stronie outsourcing produkcji reklamowej.
Możemy wykonać także
Usługi, z których składał się ten projekt
Wycena w 24 h
Masz sieć oddziałów albo przejęcie przed sobą?
Przy takich projektach najważniejsze jest, żeby zacząć od inwentaryzacji, a nie od projektu. Napisz, ile lokalizacji obejmuje temat i na kiedy marka ma się zmienić, a zaproponujemy sposób etapowania.
Realizujemy zlecenia obejmujące kilka elementów: oznakowanie lokalu lub biura, sieci punktów, floty albo kompletu materiałów na wydarzenie. Jeśli szukasz pojedynczej tabliczki na dom, podpowiemy, gdzie kupisz ją taniej.
606 480 416